greta

Imię i nazwisko
greta
Lokalizacja
warszawa
WWW
http://gretta24.blog.pl

  • Czwartek, 23 czerwca 2011

    • 18:59

      [^cloudy] a niby dlaczegóż po dwóch miesiącach nieużytkowania odpalam znowu blipa? ;)

    • 18:57

      Na fb nie wypada prezentować doła i nienawiści do świata i ludzi ;)

  • Poniedziałek, 25 kwietnia 2011

    • 22:05

      Jednak co dwa #kot.y to nie jeden. Kontentam.

  • Środa, 20 kwietnia 2011

    • 10:10

      Roczniki dziewięćdziesiąte mówiące biegle czterema językami w natarciu. Pora na emeryturę.

  • Sobota, 16 kwietnia 2011

    • 19:19

      [^elpanda] #parser międzynarodowy zjazd.

    • 18:15

      [^cloudy] znawstwo tematu ma jednak swoją wartość ;)

    • 18:14

      Najładniejsze forsycje rosną zawsze przy śmietnikach osiedlowych. Gdzie by tu wychynąć z sekatorem?

  • Wtorek, 5 kwietnia 2011

    • 19:19

      [^mysli] +1, dziwne, ale rzeczywiście. Pamiętam kto mi tę wiadomość przekazał i dokładnie miejsce, dzień...

  • Niedziela, 3 kwietnia 2011

    • 18:31

      #drogiblipie #kot do adopcji poszukiwany. Najlepiej mały, biało - szary. A najlepiej dwa. Dobre ręce, gotowe na nowe zwierzę po śmierci poprzedniej 16latki.

    • 15:01

      Doskonały wieczór followed by doskonała wersja kaca. Strzał w tył głowy poproszę.

  • Poniedziałek, 28 marca 2011

    • 11:45

      W korpołazience rozwiawszy wątpliwości zebranych czy aby mam dzieci, z taką figurą. Nice :)

    • 11:20

      Jak się robi szybko, to nie ma, że więcej czasu na odpoczynek. To więcej czasu, żeby robić więcej.

  • Niedziela, 20 marca 2011

    • 21:16

      Poproszę grupę wsparcia dla rodzin osób z kolką nerkową.

  • Sobota, 19 marca 2011

    • 12:34

      Będąc samą w domu mogłabym się żywić wyłącznie grillowaną tortillą z pomidorkami, rucolą i szynką włoską. Szybkie, proste, smaczne. #gastrofaza

  • Piątek, 18 marca 2011

    • 17:03

      Lakiery hybrydowe uzależniają. Nie sądzę, żebym jeszcze kiedykolwiek wróciła do klasycznego manicure.

  • Poniedziałek, 14 marca 2011

    • 21:56

      Kolega, o którym miałam dobre zdanie, podesłał mi to z oczarowanym "Jak on to robi?!" Ręce mi opadły

    • 20:36

      Trafiam na świetne ogłoszenie o pracy i zamiast aplikować wysyłam znajomym z ostatniej firmy, żeby przekazali dziewczynie, co ma moje stanowisko. Musi - tęsknię

  • Środa, 9 marca 2011

    • 17:46

      Jak tylko zaczynam mieć wrażenie, że nie ogarniam to znajduje się ktoś, kto potrafi mnie przekonać, że jest ok. Boję się wyjątków od tej reguły.

  • Wtorek, 8 marca 2011

    • 21:02

      [^greta] z okazji dnia kobiet oczekuję więc wolności wyboru w kwestii bycia uprzedmiotowioną bądź nie ;)

    • 20:56

      [^cloudy] ja tam lubię jak się mnie czasem tak uprzedmiotowi ;) #nmsp

  • Poniedziałek, 7 marca 2011

    • 19:24

      Konieczność uśpienia kota, który był moim pierwszym kotem jest najgorszą z dzisiejszych wiadomości.

  • Czwartek, 3 marca 2011

    • 12:32

      Otwieram internet, a tam Irena Kwiatkowska nie żyje. Nie zgadzam się.

  • Środa, 2 marca 2011

    • 19:32

      Ciekawam czy jest szansa, że będę żyła po tym tygodniu?

  • Poniedziałek, 28 lutego 2011

    • 20:54

      [^mysli] cieszę się, że też tak uważasz :) trochę by mnie szlag trafił jakbyś jednak kupiła ;)

    • 20:50

      Nieustająco #chceto, tyle, że od dawna już nie ma mojego rozmiaru [asos.com](s) tak sobie racjonalizuję, bo przecież nie, że cena ;)

    • 20:49

      [^cloudy] to przez tę czapkę, którą ciągle nosisz ;)

  • Niedziela, 27 lutego 2011

    • 13:51

      [^evva] przepraszam. Przyznaję, że się popłakałam.

  • Czwartek, 24 lutego 2011

    • 19:11

      [^greta] ... a ja widzę, że on już nie bardzo kuma. Dramat!

    • 19:11

      [^mysli] tak, to jest straszne. Ja jeszcze tego nie mam, ale mój mąż już owszem - rocznik 90ty któryś tłumaczy mu obsługę jakiegoś sprzętu...

    • 19:05

      [^elpanda] gorzej, jak nas leczą i operują roczniki 80te. Zgroza ;)

    • 16:09

      [^ensata] +1 w Warszawie :)

  • Środa, 23 lutego 2011

    • 20:35

      Jakoś nie mam pełnej frajdy jedząc dania przygotowane wyłącznie przez siebie. Dziwne.

    • 19:43

      Wyczyściwszy historię w firefox. Tylko nie wziąwszy pod uwagę, że to mi również przeczyści "saved for later" zbierane od tygodni w asosie. Fak.

    • 12:47

      Czasem nagła zmiana wszystkich planów jest fantastyczną opcją. Nie muszę nic poza zakopaniem się pod kocem, w słońcu, z herbatą i książką.

    • 12:23

      [^widokzwenus] jak mi pracownicy i współpracownicy tak robią to nie kumam i się nie nauczę, tylko będę dzwonić do skutku ;)

    • 12:06

      [^mysli] i wiem już chyba skąd oni mają czasem takie czarne usta. Choć to raczej bardziej goth. Ale jedni i drudzy zasuwają bez czapek.

    • 12:04

      Jestem stara. Jak widzę nastoletni emo-lud paradujący bez czapek, to już za cholerę nie kumam.

  • Wtorek, 22 lutego 2011

  • Poniedziałek, 21 lutego 2011

    • 17:53

      Tak czytam Bourdaina i nie wiem czy to bardziej o gotowaniu czy ćpaniu.

  • Piątek, 18 lutego 2011

    • 21:03

      Rozmowa z mamą przypomina dowolny odcinek House'a. Z tą różnicą, że tu się roi od przypadków tocznia.

  • Czwartek, 17 lutego 2011

    • 20:45

      [^mysli] dobra, idę sobie, bo nawet piwo przed telewizorem człowiekowi zepsują, no.

    • 20:43

      [^mysli] dobra, też preferuję Koźlaka. Ale Urquell cenię i tak, jako cierpką odmianę od rutyny wina :)

    • 20:40

      [^mysli] no wiesz?! ;)